O nas
Założona w 1994 r. Na nowo zdefiniowana od 2011. Dostępna dla wszystkich od 2026.
Założenie przez prof. dr Vincenta Bergdorfa w Tybindzie
Dr Sieglinde Klaus obejmuje stanowisko prezesa
Uruchomienie sklepu internetowego
Początki: jedno laboratorium, jeden pomysł
Rok 1994: Vincent Bergdorf po raz pierwszy zsyntetyzował własny peptyd. Nie w korporacyjnym laboratorium, nie przy wsparciu funduszy VC, lecz w przerobionym garażu w Tybindzie, finansowanym z oszczędności z podyplomówki.
Bergdorf, świeżo habilitowany na Uniwersytecie Eberharda Karlsa, wcześniej spędził sześć lat w Instytucie Maxa Plancka ds. biochemii w Martinsried. Pracując u Dietera Oesterhelta nad białkami błonowymi, poczynił obserwację, której nie mógł puścić: niektóre krótkołańcuchowe peptydy wykazywały in vitro profile aktywności wykraczające daleko poza to, co przewidywała literatura. Prace takie jak przełomowy przegląd Bomana (Annual Review of Immunology, 1995) czy Handbook of Biologically Active Peptides Kastina (Academic Press, 2006) miały te obserwacje usystematyzować dopiero lata później.
Przełożeni to odrzucili. Zbyt spekulacyjne — żaden podmiot finansujący tego nie sfinansuje.
Bergdorf sfinansował to sam.
Założenie Bergdorf Bioscience nie było strategicznym ruchem. To była upartość. Naukowca, który wiedział, że coś znalazł i nie chciał tego schować do szuflady.
Pierwsze lata były ciężkie. Bergdorf wykładał na uczelni w dzień, wieczorem pracował w laboratorium. Zlecenia przychodziły rzadko, głównie od małych grup badawczych, które usłyszały o jego pracy z rekomendacji. Wyróżniała go pedanteria w analityce czystości bez precedensu w branży. Tam gdzie inni uznawali 95% czystości za wystarczające, Bergdorf nie akceptował poniżej 98%.
Przełom: 2011
Siedemnaście lat to długo. Gdy Vincent Bergdorf w 2011 r. oddał zarządzanie, jednoosobowa działalność stała się niewielką, lecz szanowaną firmą z klientami od grup uniwersyteckich po średnie podmioty farmaceutyczne.
Przekazanie firmy Sieglinde Klaus nie było przypadkiem. Klaus, doktor farmacji z Uniwersytetu Ludwika i Maksymiliana w Monachium, spędziła ponad dekadę pracując z czołowymi producentami peptydów na świecie, kierując zapewnieniem jakości dla syntez na zamówienie, budując dokładnie sieć i wiedzę potrzebną Bergdorf Bioscience.
Tam gdzie Vincent Bergdorf był badaczem prowadzącym firmę „przy okazji”, Sieglinde Klaus była przedsiębiorczynią rozumiejącą naukę.
Wcześnie dostrzegła, że przyszłość produkcji peptydów nie leży wyłącznie w europejskich laboratoriach. Bariery regulacyjne, koszty, brak kadry — wszystko utrudniało wyłącznie europejską produkcję.
Klaus systematycznie oceniała partnerów produkcyjnych w Azji Wschodniej. To trwało lata. Próbki odrzucane. Audyty na miejscu, gdzie oczekiwania i rzeczywistość się rozjeżdżały. Producenci, z którymi współpracę trzeba było zakończyć po obiecującym starcie.

Dr. Sieglinde Klaus
Prezes zarządu od 2011 r.

Następne pokolenie
Przełom przyszedł z połączenia determinacji i świeżego spojrzenia. Syn Sieglinde Klaus, wychowany między chromatogramami HPLC a rozmowami przy stole o sekwencjach peptydów, wniósł coś, czego nie da się nauczyć w laboratorium ani na wykładzie: umiejętność innego podejścia do problemów operacyjnych.
Wspólnie opracowali protokół kwalifikacji wykraczający daleko poza branżowe minimum. Każda partia jest niezależnie badana. Każdy certyfikat analizy jest weryfikowany, a nie przyjmowany „na wiarę”. Łańcuch dostaw jest zbudowany tak, by identyfikowalność nie była sloganem, lecz codzienną praktyką.
Po ponad dekadzie ocen, negocjacji i budowy stabilnych relacji produkcyjnych nadszedł wreszcie 2026 r.: Bergdorf Bioscience uruchomił własny sklep internetowy. Nie pośpiech, nie „minimum viable product”. Lecz efekt trzydziestu lat doświadczenia w badaniach i produkcji peptydów, skondensowany w ofercie opartej na jednej zasadzie: najwyższa jakość. Bez kompromisów.
